Posty

Halucynacja rzeczywistości

Obraz
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała.

Zanim dotarły do niej wszystkie słowa, ona już rzucała wszystkim, co miała pod ręką. Każdym mięśniem wyczuwała ból, jaki jej to sprawiało. Czuła się przez to lepiej, a może i gorzej, że musiała uciekać do takich metod wyładowań. Jej ciało tego potrzebowało. Musiała się wyżyć. Oddychała głęboko, otworzyła oczy. Wszystko leżało na miejscu, a ona siedziała pod ścianą. Jak zawsze czuła niepokój i przerażenie, ale coraz lepiej sobie z tym radziła. Wiadomo, jak każda choroba, również i to przeszkadzało jej w normalnym funkcjonowaniu. W szkole miała przez to same problemy. W nocy nie mogła sama chodzić po mieście, nie wspominając o innych miejscach. Kiedyś wydawało jej się, że umarła. W nocy, na wyjeździe pod namioty ze znajomymi, napiła się alkoholu. Jak to bywa później musiała pójść na chwilkę do toalety. Niedaleko. Kilka kroków. Koszmar dopiero się zaczynał. Słyszała trzeszczenie gałęzi. Widziała prze…

Naznaczona nim

Obraz
"Jesteś pewien, że nie podcinasz jej skrzydeł, zamiast pomóc jej znów nauczyć się latać?"

Nie mam siły mówić. Czas, żebyś to Ty zaczął opowiadać.
Part I- Naznaczony nią
Part II
Musiała na pewno wszystko przemyśleć. Tak dużo rzeczy wydarzyło się tej nocy, że potrzebowała złapać oddech. Leżała w hamaku na tarasie, opatulona kocami, nie czuła zimna, które niosła za sobą noc. Słońce delikatnie zaczynało rozświetlać okolicę. Cieszyła się, że nie musi dzisiaj nigdzie iść. Mogła tak trwać w ciszy i spokoju. Miała świadomość, że po powrocie do łóżka przytłoczy ją spotkanie z rzeczywistością. Na jego pytanie odpowiedziała, że musi to przemyśleć, że nie chciałaby podjąć pochopnej decyzji na całe życie. Pomimo, że była pewna tego, co odpowie. Z biegiem czasu, a przynajmniej z biegiem upływających sekund, jej myśli stawały się jeszcze bardziej nieuporządkowane. Czy chciała z nim być? Tak. Czy chciała z nim być pomimo bólu, który jej sprawiał? Tak, ale wiedziała, że będzie dwa razy ciężej ni…

Naznaczony nią

Obraz
"-Ale czy Ty nie znasz takiego uczucia, kiedy się upada i czeka na zdarzenie, które nie następuje? - Ja nie upadam,- wzruszył ramionami- ja latam."

Wyleczyłam się z Ciebie, ranisz mi serce wracając.


Part I Wracała późną nocą do domu. Nie bała się, mieszkała w spokojniej okolicy, jej dom stał na najwyższym punkcie w okolicy, przez co miała widok na nią całą. Otwierając furtkę poczuła na skórze przeszywający zimny dreszcz. Szybko się odwróciła, dookoła było tak spokojnie jak zawsze. Wchodząc do domu, obejrzała się jeszcze raz. Daleko, w najstarszej kamienicy, w oknie na strychu paliło się światło. Nie byłoby to nic dziwnego, gdyby nie fakt, że kamienica była opuszczona od wielu lat. Kiedyś wybuchł tam pożar. Zginęły trzy rodziny, w tym szóstka dzieci. Dziewięć osób dorosłych. Zamknęła oczy. Na pewno jej się przywidziało. Tam nie było dostępu do prądu, a rodzice by ją poinformowali, że ktoś to wynajął, czy chociażby interesuje się tym, przecież sprzedawali nieruchomości, a kamienic…

Szept spojrzeń

Obraz
Jesteś moja Aniele. I nie pozwolę, żeby cokolwiek to zmieniło.
Codziennie w snach widzę jego oczy, wpatrują się we mnie. Ochraniają mnie. Wiem, że ja mam kontrolę, ale i tak go wpuszczam. Pozwalam na niedozwolone. Ściskam mocniej kołdrę. Budzę się. Jestem sama, ale na łóżku obok siebie czuje bijące ciepło. Marzę, żebyś był obok. Zasypiam. Rano Cię nie pamiętam. Pamiętam tylko Twoje oczy. Nie pamiętam skąd.
W snach przenosimy się, gdzie tylko chcemy. Żyjemy swoim życiem, nie zważając na rzeczywistość. Wydaje mi się, że wszystko wiem. W dzień nie jestem tą samą mną. Jestem lepszą wersją, akurat. Wiem, że mnie ochraniasz. Choć ja steruję snami, Ty możesz sterować moim życiem. Pojawiasz się i znikasz. Chcesz, żebym Cię czuła. Chcesz, żebym Cię pragnęła jeszcze bardziej. A ja nie chcę nic. Sny mi wystarczają, teraz w rzeczywistości zaczynam tęsknić. Myślę, czuję, wiem, że Cię nie ma. Pozbierać się jest dziesięć razy trudniej niż rozsypać. Teraz dopiero rozumiem sens tych słów. Po piętnastym…

Przepaść

Obraz
Złudne nadzieje są bardziej niebezpieczne od strachu.
Stoję na skraju przepaści. Nie czuję bólu, który zadało mi życie. Po prostu stoję. Zacznę jednak od początku.
Wsiadam do pociągu. Jadę do wielkiego świata, zostawiając za sobą wszystko, co do tej pory osiągnęłam, no oprócz pieniędzy, bo nowe życie ich dotyczy. Nie planowałam tego, tak wyszło. Tak chciał los, życie. Może po części, gdzieś w głębi zawsze też ja tego chciałam. Z perspektywy czasu, stojąc na tym skraju przepaści to nie żałuję. Drzwi się zamykają, a ja wiem, że już nie ma odwrotu. Ukrywałam to przed każdym. Nic nie mówiłam. Nie chciałam. Bo po co. Nikt nie słuchał, nikt nie pytał. Tylko Ty byłeś obok, więc wszystko dla Ciebie zostawiam. Wiem, że to lekkomyślne, ale życie ma się jedno i trzeba trzymać to, co nas uszczęśliwia, bo niesamowicie szybko może się oddalać. W moim życiu, przynajmniej dotychczasowym, zawsze na coś liczyłam, zawsze ja dawałam, zawsze walczyłam. Najgorzej było wtedy, gdy nic się nie udawało. Teraz si…

Krok bliżej

Obraz
Może tej nocy do Ciebie zadzwonię.  Po tym jak moja krew zamieni się w alkohol.
Otwieram oczy, oddycham. Otwieram oczy, widzę. Wracam do rzeczywistości. Znów nie pamiętając poprzedniej nocy. Rozglądam się. Przynajmniej wiem, gdzie jestem. Idę o dziwo do mojej łazienki. Wskakuję do wanny. Napuszczam sobie tylko zimną wodę, próbuję się otrząsnąć. Próbuję sobie cokolwiek przypomnieć. W mieszkaniu panuje cisza, nadal nie potrafię się zrelaksować. Nie sprawdziłam czy drzwi są zamknięte. Czuje na całym ciele gęsią skórkę, napuszczam ciepłą wodę. Tonę. Czuję to za każdym razem podczas kąpieli. Z każdą jedną jestem coraz niżej, coraz głębiej. Brakuje mi tchu. Łapię się krawędzi wanny. Znów atak. Oddycham głębiej niż zazwyczaj. Trzeba tylko przeczekać. To zaraz minie. Miałam nie mieszać tych świństw z lekami. Nie wyszło. Jak zawsze. Uderzam pięściami w ścianę. Nurkuję. Otwieram oczy pod wodą. Cały sufit jest rozmazany. Wynurzam się. Otwieram oczy, oddycham. Otwieram oczy, widzę.  Znów jestem w sw…

Krok dalej

Obraz
"Jak mieć odwagę, jak mam Cię kochać, gdy boję się upadku? Ale kiedy Cię widzę, wszystkie moje wątpliwości nagle odchodzą gdzieś w dal."
Próbowałam Ciebie zrozumieć, podążałam Twoim tokiem myśli. Teraz już tego nie robię. Idę tam, gdzie mnie prowadzisz, nie pytam o powody, dla których idziemy na wprost. To i tak nie ma znaczenia, gdy jesteśmy razem. Zamykam się w swoich myślach. Trącasz moją rękę. Chciałabym, żebyś ją złapał, ale idziesz prosto nie zważając na szczegóły. Uśmiechasz się pod nosem. Budzę się. Śnię o Tobie, bo tęsknię, ale przecież Ci tego nie powiem. Nawet nie wiem, czy nie jesteś tylko wytworem mojej wyobraźni. Plączą mi się słowa w myślach. Próbuję spać dalej, ale ciągle mam przed oczami Twoją twarz. Serce bije mocniej, a umysł nie potrafi się wyłączyć, więc nie śpię. Chodzę po domu, szukam swojego miejsca, szukam zajęcia. Zasypiam nad ranem. W głowie słyszę tylko budzik. Wstaję, zaczynam kolejny dzień. Czekam na kolejną wiadomość, która nie nadchodzi. Znów za…

Zawsze dla kogoś

Obraz
Nawet mogę wykrzyczeć, że nie istniejesz i tak nie usłyszysz. 
Wątpię w gatunek ludzki, nie wierzę już w żadne słowo. Uważam na każdy fałsz, który przelatuje przez zaciśnięte zęby mojego rozmówcy. Staram się żyć, ale ciągle myślę, że nienawidzę. Po co to wszystko skoro i tak nie ma sensu? Nie ma. No właśnie. Nic nie ma. Życie stało się wyblakłe, jak lecący anioł do góry. Leci bo nie ma już nic na Ziemi, nie trzyma go żadna obietnica, nie trzyma go żaden człowiek, bo tak naprawdę nie ma nikogo. Leci i nie ogląda się za siebie. Nie ma po co. Nie żyje, nie myśli, nie czuje. To co go spotkało, gdy żył, w szczególności wystarczyło. Leci i traci kolory. Na samej górze pośród chmur nie jest już piękny. Jest szary, wygląda jakby się miał zaraz rozsypać. Zamienia się w puch i go nie ma. Nikt o nim nie pamięta, nikt nie tęskni, a on wie, że dokładnie tak samo było, gdy był pośród ludzi. Był nikim, jest nikim i będzie nikim. Anioły kojarzą się z pięknymi postaciami. Anioł bólu, smutku i cierpien…

Jej historia

Obraz
"Wróciła silniejsza i nigdy się nie poddała."
Do tych, którzy mnie nie znają. Nie, posty nie dotyczą mnie, mojego życia. Są to jedynie skrawki z mojej głowy, które często są strzępkami znikąd. Cieszę się, że tak się przejmujcie, ale chwilowo jest naprawdę świetnie. Cieszy mnie, że po takiej nieobecności, niektórzy nadal ze mną zostali. Cieszy mnie, że postanowiłam wrócić. Już zapomniałam jakie to fajne. Nie no, żartuję. Tego się nie zapomina. Mam nadzieję, że wena wróci do mnie ze zdwojoną siłą. Mam kilka pomysłów, które chcę zrealizować, ale to w następnej kolejności. Chwilowo muszę się rozkręcić. Wielu z Was również wie, że zazwyczaj pisałam o smutnych rzeczach, które nie dotyczyły mojego życia, ale miały pomóc innym, żeby na samym końcu pokazać, że chwilaaa. Życie nie jest takie straszne i są rzeczy gorsze. Chociaż każdy ma prawo do własnego cierpienia i nikt nie ma prawa tego oceniać. O co mi chodzi? Zastanawiam się, jak teraz chcę pisać. Czy to jest ten czas, żeby przes…

Dzisiaj, a wczoraj

Obraz
"Oddycha każdy, żyją tylko niektórzy."
Wstałam, tak. Dzisiaj mam już inne spojrzenie na świat. Dzisiaj jest nowy dzień, a to zawsze daje możliwości. Przynajmniej tak mi się wydaje. Spoglądam przez okno. Świat dzisiaj równiej nie wygląda tak, jak wczoraj. Tylko, że wczoraj to takie smutne słowo. Wczoraj jeszcze miałam przyjaciół, miałam do kogo napisać. Dzisiaj? Dzisiaj już nie. Zatracam się w rzeczywistości i zaczynam mówić sama do siebie. Tak jest chyba łatwiej. Nikt nie przerywa. W sumie też nikt nie słucha. Siadam na parapecie, kiedyś siadałam z kimś. Teraz i tak nikt by nie przyszedł. Nie mam nikogo. Sama w wielkim świecie, a każdy dzień jest identyczny. Nie odróżniam już dni tygodnia. Wszystkie czynności wykonuję automatycznie. Jednak codziennie chcę się pozbyć tego stanu. Codziennie nad tym pracuję. Udaję się z wiadomym skutkiem. Tylko ja się staram, ale jeśli to ma mi pomóc chociaż na chwilę to próbuję. Z jakim skutkiem? Żadnym, udaję? Nie. Raczej tego potrzebuję. Jeś…