Posty

Zaczynając od zera

Obraz
Ucieknijmy, zaczynając od zera, nie mając nic do stracenia.
Spakowałam tylko najpotrzebniejsze rzeczy, wiedziałam, że resztę sobie kupię. Wychodząc nie oglądałam się już za siebie. Wszystko było przygotowane. Zamknęłam pewnie drzwi, ukucnęłam i podpaliłam to, co zostało ostatniego z mojego życia. Zostawiłam tam każde z moich wspomnień. Przede mną była już czysta droga, prowadząca do... no właśnie, tego nie wiedziałam. Prowadząca tak naprawdę donikąd. Z domu buchnęły gorące płomienie, zaraz miał nastąpić wybuch. Wsiadłam do samochodu i pojechałam, nie myśląc już o niczym istotnym. Planowałam to od dłuższego czasu. Mogłam teraz jechać na lotnisko i nie przejmować się przyszłością. Chciałam wolności, magii w ciepłym kraju pośród nieznajomych ludzi. Wiele osób tylko mówi o ucieczce i nic nie robi. Ja odeszłam z przytupem. Od tygodnia nie używałam internetu, czekając przy drzwiach ja jakiegoś człowieka, który przyszedłby do mnie z pytaniem, co się stało. Nic takiego nie miało miejsca. Mając…

Gwiazdy przeszłości

Obraz
Przeszłość to lekcja na przyszłość. Chodzi o to, żeby wpoić wiedzę na tyle, aby nie musieć do niej wracać.
Pomimo tych wszystkich nocy, które razem spędziliśmy najbardziej lubię wracać wspomnieniami do jednej. Pamiętam wszystkie składane obietnice. Robiliśmy to tak dziecinnie nie zważając na otaczający nas świat. Nie należało to do rzeczy codziennych. Najlepiej pamiętam jedną obietnicę. Razem się na nią zgodziliśmy, razem nam zależało. A później złapała nas rzeczywistość i nie chce puścić aż do teraz. Te wszystkie noce jednak nic nie znaczyły, a ja jak zawsze musiałam odłożyć wyobraźnie na najwyższą półkę w moim sercu, żeby przez przypadek nie mieć do niej dostępu.

Myślałeś, że mnie znasz, ale to jedynie doprowadziło nas do nieubłaganego końca. Kto mógł przypuszczać? No właśnie najgorsze w tym wszystkim jest to, że my mogliśmy to przewidzieć. Nikt przecież nas nie zmuszał, nikt nie dyktował warunków, a jednak okazałeś się tą osobą w życiu, której najmniej potrzebuję. A i jeszcze jedno. …

Ucieczka życia

Obraz
"Miłość nigdy nie dała mi domu, więc będę siedział tutaj w ciszy."
Malujesz mój sen, do którego każdego dnia chcę należeć. Pomimo upływającego czasu ciągle chcę do Ciebie zadzwonić. W nocy zapalam zapałkę, bo w ciemności nie widzę, gdzie jesteś, a Ty mi tego nie mówisz. Pamiętam każdą letnią noc spędzoną w Twoich ramionach i pomimo, że jesteś tak daleko ciągle czuję na ciele Twój zapach. Każdego wieczoru kładliśmy się na leżakach, wsłuchiwaliśmy w szum fal. Było po prostu idealnie, wszystkim odbiegaliśmy od doskonałości, ale byliśmy tego warci. Później widzieliśmy się jedynie na ulicach. Mijając się, jakby nigdy nic się nie wydarzyło. Lato się skończyło, a to wciąż łamie mi serce. Tęsknię za Tobą każdego dnia, gdy na mnie patrzysz tak, jak to robiłeś na plaży. I nie wiem jak to jest kochać kogoś innego, bo wiem, że zawsze kochałam Ciebie. Nawet próbowałam zadzwonić, patrząc na Ciebie na ulicy. Złamało mi to serce, bo nie odebrałeś. Idąc prosto przed siebie z podniesioną głową…

Nienawidząc chwil

Obraz
"Kimkolwiek jesteś, mężczyzną czy kobietą, osobą silną czy słabą, zdrową czy chorą... Wszystkie te rzeczy liczą się mniej niż to, co masz w sercu. Jeśli masz duszę wojownika, jesteś wojownikiem. Te inne rzeczy to szkło, które otacza lampę, a Ty jesteś światłem w środku. Właśnie w to wierzę."
Zacznę od przedstawienia się. Jestem chłopakiem i chodzę do ostatniej klasy liceum. Nie należę do słynnej elity najlepszych dziewczyn i chłopaków. Jestem tym, który siedzi spokojnie na ławce, wśród całej reszty ludzi. Lubię słuchać co mają do powiedzenia, ale nie lubię mówić, bo pomimo tego, że do powiedzenia mam dużo to wiem, że mam ważniejsze rzeczy do przekazania światu niż to, kto jaką laskę zaliczył poprzedniego wieczoru. Oczywiście ponad połowa z tych historii to jedynie marzenia, ale nikt nikomu nie zabroni marzyć. Wracając do mnie, jestem przeciętny. Swoim umysłem ponad przeciętny, ale w tych czasach niewielu osobom dzięki temu imponuję. Znam się na komputerach, na wszystkich syst…

Walcząc nocą II

Obraz
Pomimo łez i smutku, szukam gdzieś w głębi siebie radości. Part I- Walcząc nocą

Part II:
Oddycham spokojnie, minęło odpowiednio dużo czasu, abym się uspokoiła. Kolejny koszmar, kolejna nieprzespana noc. Zeszłam na dół się napić i na jakiś czas zatrzymałam się przy oknie. Zaczęłam patrzeć na poruszające się na wietrze gałęzie. Zaczynały na nich pojawiać się pąki, miała przyjść wiosna, ale ja nadal czułam zimę i lodowate powietrze przeszywające moje skronie, gdy tylko wracałam wspomnieniami do dni, których nie chciałam pamiętać. Wszystko czasem wydawało się za trudne, a myśli nie potrafiły nadążyć za całą resztą. Wracając na górę powróciłam do wczorajszego wieczoru. Zasnęłam na ramieniu człowieka, który pojawił się w moim życiu w najgorszym dla mnie jego momencie. Nie poddał się w momencie, gdy prosiłam, żeby odszedł. Nie poddał się nawet wtedy, gdy większość by to zrobiła. Po co komuś dziewczyna, która jest smutna i ciężko jej odnaleźć radość? On chciał taką dziewczynę, bo wiedział jak p…

Walcząc nocą

Obraz
"Pomimo słońca na niebie nadal widzę gwiazdy... ukryte w Twoich oczach."
Noc przynosi tyle pytań bez odpowiedzi. Tyle sytuacji, które nigdy nie miały miejsca. Tyle spojrzeń, które już nigdy się nie zetkną. Tyle słów, które nie zostały wypowiedziane. I tyle bólu, którego nie da się uśmierzyć.

W dzień funkcjonuję, nocą walczę. Zapytasz, z czym. Odpowiem, z kim? Z samą sobą pośród głuchej cichy Twojego martwego głosu. Walczę w pustce Twoich oczu, które do tej pory przypominają mi o istnieniu jakiegoś innego wymiaru. Miałam wszystko, nawet bliżej niż w zasięgu ręki. Nie mam nic, pomimo walki, którą podjęłam. A może właśnie nie? Może zgubiła mnie ta otaczająca nicość? Fakt. Wydaje mi się, że to wszystko moja wina. Obwiniam siebie o coś, czego nawet nie zaczęła. Zaczynam się trząść. Mój słaby stan powraca, a ja znów nie mogę zasnąć. Raz gorąco, zimno, szaro i ponuro. Jedno się nie zmienia, walka, pustka i Ty. Jakkolwiek bym nie chciała zmienić sytuacji. Ciebie nie ma, a ja muszę si…

Głucha cisza

Obraz
Pod maską pięknych słów potrafi skryć się bardzo szpetna dusza.
Każdy wypadek nas czegoś uczy. Każda historia napawa nas nowymi przemyśleniami. Nawet teraz, siedząc wygodnie na kanapie zastanawiam się czy moje wybory w życiu były na pewno słuszne. Czy musiałem zranić aż tak dużą liczbę istnień? Nie jestem złym człowiekiem, ale oceńcie sami. Dam wam nawet wybór.

Pozwólcie, że się przedstawię. Nie... To głupie. Ja to ja. Jestem chłopakiem, w wieku określającym jako troszkę ponad pełnoletni, ale nie bardzo. Studiuję, czasem pozuję do zdjęć, mam rodzinę, mieszkam z rodzicami, którzy mają dobrą pracę, no i mam najwspanialszą dziewczynę na świecie. Zaraz się zacznie, że taka miłość nie istnieje, nikt nie jest idealny. Jasne, że nie, ale ona. Kocham nawet jej wady, to jak się na mnie wkurza uznaję za urocze. Też się na nią wkurzam, ale nigdy nie powiem czegoś, czego będę żałować i co nas poróżni. Wspieramy się, nie kłócimy, bo przede wszystkim rozmawiamy. Wiem, że drugiej takiej nie znajdę. Ni…

Inna strona

Obraz
Móc wrócić do miejsca, które jest takie jak dawniej... bo nie pamiętam, jak to jest żyć naprawdę.

Tęsknię, a nie mogę wrócić. Sporo dzisiaj było informacji na temat rzekomego końca świata, jak to wielokrotnie już bywało, ale spójrzmy na to z innej strony. Weźmy pod uwagę wszystkich ludzi na Ziemi. Zauważyliście, że często myślimy tylko o sobie? O czym piszę? Dla nas świat się dzisiaj nie skończył, a dla ilu ludzi właśnie tak? Coś się rodzi, coś umiera. Relacja, uśmiech, spojrzenie. Ulotna chwila, która właśnie odchodzi w zapomnienie. Ilu ludzi szykuje się właśnie do pracy, a dzień wcześniej musieli się pogodzić z odejściem osoby, którą kochają? Nie mówię tutaj o śmierci. To zupełnie oddzielny temat. Ilu ludzi czeka na telefon od osoby, która jest ich przyjacielem, czy bezpiecznie dotarło się na miejsce pobytu? Z tylu rzeczy nie zdajemy sobie sprawy, a można je wymieniać w nieskończoność. Oczywiście są też ludzie, którzy myślą częściej o sobie niż o innych. Nie mówię tutaj o osobach pr…

Halucynacja rzeczywistości

Obraz
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała.

Zanim dotarły do niej wszystkie słowa, ona już rzucała wszystkim, co miała pod ręką. Każdym mięśniem wyczuwała ból, jaki jej to sprawiało. Czuła się przez to lepiej, a może i gorzej, że musiała uciekać do takich metod wyładowań. Jej ciało tego potrzebowało. Musiała się wyżyć. Oddychała głęboko, otworzyła oczy. Wszystko leżało na miejscu, a ona siedziała pod ścianą. Jak zawsze czuła niepokój i przerażenie, ale coraz lepiej sobie z tym radziła. Wiadomo, jak każda choroba, również i to przeszkadzało jej w normalnym funkcjonowaniu. W szkole miała przez to same problemy. W nocy nie mogła sama chodzić po mieście, nie wspominając o innych miejscach. Kiedyś wydawało jej się, że umarła. W nocy, na wyjeździe pod namioty ze znajomymi, napiła się alkoholu. Jak to bywa później musiała pójść na chwilkę do toalety. Niedaleko. Kilka kroków. Koszmar dopiero się zaczynał. Słyszała trzeszczenie gałęzi. Widziała prze…

Naznaczona nim

Obraz
"Jesteś pewien, że nie podcinasz jej skrzydeł, zamiast pomóc jej znów nauczyć się latać?"
Nie mam siły mówić. Czas, żebyś to Ty zaczął opowiadać.
Part I- Naznaczony nią
Part II
Musiała na pewno wszystko przemyśleć. Tak dużo rzeczy wydarzyło się tej nocy, że potrzebowała złapać oddech. Leżała w hamaku na tarasie, opatulona kocami, nie czuła zimna, które niosła za sobą noc. Słońce delikatnie zaczynało rozświetlać okolicę. Cieszyła się, że nie musi dzisiaj nigdzie iść. Mogła tak trwać w ciszy i spokoju. Miała świadomość, że po powrocie do łóżka przytłoczy ją spotkanie z rzeczywistością. Na jego pytanie odpowiedziała, że musi to przemyśleć, że nie chciałaby podjąć pochopnej decyzji na całe życie. Pomimo, że była pewna tego, co odpowie. Z biegiem czasu, a przynajmniej z biegiem upływających sekund, jej myśli stawały się jeszcze bardziej nieuporządkowane. Czy chciała z nim być? Tak. Czy chciała z nim być pomimo bólu, który jej sprawiał? Tak, ale wiedziała, że będzie dwa razy ciężej ni…